Miłość 50% taniej!

Uwaga, uwaga! Tylko DZIŚ miłość 50% taniej!

Zaraz, zaraz – czy my aby jesteśmy zdrowi psychicznie? Czasem w to wątpię…

 

 

14 lutego, pora lunchowa, dwoje ludzi siedzi w nastrojowej knajpce.

 

Kulka

Kocham cię dziś bardziej niż kiedykolwiek.

Octagon

To cudownie. Ja też czuję to mocniej! Zobacz na te wszystkie serduszka wokół!

Kulka

Lubię ten dzień. Mam wrażenie, że wszędzie unosi się miłość!

 

Kulka jest podekscytowana i szczęśliwa, mogąc świętować swoje uczucie w ten doskonały i jakże wyjątkowy dzień.

 

Octagon

Też to lubię, poza tym wszędzie są walentynkowe promocje.

 

Stwierdza Octagon zachwycony tym, że dzisiejsze wyjście będzie 50% tańsze – dla pary. To tak jakby do kawiarni przyszła jedna osoba, pojedynczy egzemplarz, niezwiązany z nikim. To nieco przewrotne… Czyż nie?

 

Kulka

Tak, to jest fajne. Można dużo zaoszczędzić!

Octagon

O tak! Wiesz co, mam coś dla ciebie!

 

Octagon wyciąga pudełko średniego rozmiaru. Co jest w środku?

Kulka obiera prezent z niezdarnie ponawijanych warstw (widać, że mężczyzna pakował, ale przynajmniej zadał sobie trud).

 

Kulka

Wow, super! Cóż za piękne gumowce w serduszka! Akurat zaczyna się sezon deszczowy. Wiedziałeś co wybrać!

 

Dziewczyna wygląda na realnie wzruszoną tym niezwykle przydatnym podarunkiem. Octagon cieszy się prawdziwie.

 

Kulka

Ja też kupiłam coś specjalnego!

 

Zauważa dziewczyna i wręcza swojej połowicy cienką kopertę w bordowym kolorze. Chłopak ogląda ją z zaciekawieniem i wyciąga ze środka…

 

Octagon

…trzymiesięczny karnet na siłownie dla par! Wow!

Kulka

Uznałam, że mógłby ci się przydać, a i ja skorzystam przy okazji.

 

Dziewczyna wygląda na zachwyconą pomysłem i częstuje się kawałkiem ciasta zamówionego przez Octagona.

 

Kulka

Jak weźmiesz się do pracy, szybko będą efekty!

Octagon

Rozumiem. Dzięki.

 

Romantyczna atmosfera pryska. Opada wszystko, co może opaść. Chłopak nie wygląda na zachwyconego. Spogląda w dół, na swój brzuch.

 

Octagon

To ja już może nie jem.

 

Oddaje swoją porcję ciasta Kulce.

 

I tak się kończą dobre chęci…

i zakamuflowane wyrażanie prawdziwych myśli.

 

Walentynki?

 

Nietrafione prezenty. Głęboko skrywane oczekiwania. Komercyjna uczta.

Po co to robić?

No ja nie wiem.

 

Miłość chyba nie wymaga specjalnego dnia czy wyróżnienia. Tak mi się może tylko wydaje. Zdaniem mediów, sklepów, firm, restauracji, miejsc rozrywki i tak dalej właśnie 14 lutego warto przejąć się nią bardziej niż zwykle i wydać trochę pieniędzy specjalnie z tej okazji. Dać miśka, czekoladki, perfumy albo coś jeszcze. Iść gdzieś razem, jakby poza 14 lutego nie było to możliwe albo jakby każdy inny dzień był gorszy na takie “atrakcje”.

 

Po co ja w ogóle o tym piszę? Ignorowanie to najzdrowsze zachowanie, a ja mielę i przywołuję, bo mogę (i “tęsknię po Tobie”). Taka masówka to słaba sprawa. To rozczarowujące, jak wiele osób się w to bawi, ale przecież ludzie jako “masa” rozczarowują nie tylko koty. Na szczęście istnieją też jednostki, które nie potrzebują takich płytkich atrakcji, a pieniądze na swoją drugość wydają “bez okazji”. Jesteś z Nami?

 

Bojkot masowych atrakcji obserwowany w niektórych kręgach niesie nadzieję. Coraz większa grupa niechętnie podchodzi do takich wydarzeń. A może tylko misię zdaje, bo obracam się w takim towarzystwie? Z drugiej strony – może jednak jest jeszcze szansa dla ludzkości?

 

A Ty? Korzystasz z promocji? Kupujesz miłość 50% taniej?

 

 

PSSsttt. Wiecie co jest najlepsze? Jak ten dzień już minie, wszystko będzie jeszcze taniej! Może jakieś 70% ceny? Nowy miś czy coś?

PSSsstt 2. Nie zapomnij zabrać połowicy na nową część Greya. Będzie się działo!

PSsst 3. O co ten cały ból dupy?