Kruk i Róża. Game over

Słyszysz: “Mówię ci, że złożę cię do kupy, moja mała Różyczko. Jeszcze będziesz olśniewać wszystkich dookoła. Zabiorę cię stąd. To nie miejsce dla takich cudownych stworzeń…”, a jednak wybierasz…

 

 

GAME OVER

 

 

Kruk

Zabiorę cię stąd, wyrwę po płateczku i uwolnię. Będziesz mogła zobaczyć wiele miejsc!

Róża

Wyrwę po płateczku? Co masz na myśli?

Nic nie mówiąc, kruk zeskakuje z kamienia i zbiera pojedyncze płatki, które opadły w wyniku nagłego impulsu nieszczęścia.

Kruk

Rozrzucę cię po całym świecie! Zobaczysz, co zdążyło cię ominąć przez te wszystkie lata!

Róża

Będziemy razem podróżować?

Kruk

Tak

Róża

Jak chcesz tego dokonać?

Kruk

Tylko spójrz! Zabiorę cię ze sobą, teraz!

Spora górka stworzona z opadłych płatków leży w pobliżu kruczych pazurków. Zbiera je, wzbija się i odlatuje daleko, a pojedyncze płatki spadają w coraz to nowe miejsca, których kwiat nigdy nie miał możliwości odwiedzić.

Róża

No i znów mnie zostawił!

Roni kolejne płatki, zwija się w sobie i powoli zasypia w cieniu Labiryntu.

 

***

 

Noc jest upiorna, sen niespokojny. Róża budzi się z krzykiem, czując jak jej część się odrywa. To kruk, wrócił. Szarpie zdrowe jeszcze płatki zapamiętale. Odrywa kolejne warstwy, gromadząc kolejną kupkę, z którą poleci w siną dal.

Róża

Kruku! Co ci odbiło!?

Kruk

Miałem cię uwolnić. Jeszcze trochę, a będziesz we wszystkich zakątkach świata. Widziałaś, gdzie cię zabrałem?

Spojrzenie kruka jest pełne obłędu.

Róża

Jak mogłabym zobaczyć cokolwiek? Straciłam kontakt z tym, co mi zabrałeś!

Kruk

Chciałem cię tylko uszczęśliwić!

Róża

Chyba nie masz o tym pojęcia! Znikaj stąd, póki mam jeszcze choć część siebie!

Róża wygląda żałośnie, obrana ze wszystkich dorodnych płatków. Zostały tylko mały, nierozwinięty pączek i nastroszone kolce.

Kruk wygląda na zagubionego, przekręca główkę raz w prawo, raz w lewo.

Kruk

Naprawdę nie chcesz ze mną polecieć, uwolnić się? Myślałem, że zawsze tego chciałaś…

Róża

Też mi się tak wydawało, ale nie miałam pojęcia, co w rzeczywistości masz na myśli!

Kruk drepcze niespokojnie, czekając na odpowiedni moment. 

Kruk

Nie chcesz być ze mną na zawsze? Byłoby ci znacznie lepiej…

Róża

Skąd mogłam wiedzieć, jaka będzie cena? Ależ jestem głupia!

Wzburzony kwiat mówi do siebie, ignorując kruka, a kolce na łodyżce lśnią złowrogo.

Róża

Idź już sobie i nigdy nie wracaj! Daj mi zachować resztki siebie!

Kruk

Może jednak zabiorę cię w ostatnią podróż?

Róża

Znajdź sobie inną ofiarę, a mnie pozwól odzyskać siły!

Krzyki na nic się zdają. Jak nieruchomy kwiat mógłby wygrać ze zwierzęciem? Kruk urywa ostatni pączek, pozbawiając kwiat życia. Zielony nastroszony kolcami badyl głęboko rani jego skrzydła i brzuch podczas zajadłych prób zabrania pączka.

 

***

 

Gdzieś na szczycie świata, kruk wrzuca ostatni pączek do skrzętnie uwitego gniazda. Sam pada obok, plamiąc wszystko wokół kolorami róży.

 

Jaki z tego morał?

 

Kruki są złe. Niosą śmierć i zniszczenie, a tak przynajmniej mówi się o nich w niektórych kulturach. W tej bajce dzieje się podobnie. Wygląda na to, że kruk wcale nie jest dobry lub jego pokrętna logika niewłaściwie definiuje pojęcie szczęścia. Chcę dobrze – tylko dla kogo? Chce pokazać róży świat, ale wybiera zabójczą metodę. Niszczy czy tworzy? Oceń. Koniec jednego może być początkiem nowego. Kto wie, czy pączek nie ma szansy zadomowić się w nowym miejscu?

Kruk i Róża. Gram dalej

Pamiętasz tylko ostatnie słowa Kruka: “To nie miejsce dla takich cudownych stworzeń…”. Wszystko zapowiada się bezboleśnie…

 

 

GRAM DALEJ

 

 

Kruk 

Zabiorę cię stąd, wyrwę z korzeniami i wrzucę do mojego świata. Będziesz moja!

Róża

Czy choć przez moment powiedziałam, że chcę być twoja? Ja tylko pragnę się stąd wyrwać!

Róża odpowiada energicznie z wyraźnym błyskiem na pozostałych jeszcze płatkach. Czyżby sama się oszukiwała?

Kruk

Chcesz się teraz bawić w naszą grę?

Róża

Tak właśnie!

Naprawdę trudno przewidzieć zmiany nastroju kapryśnej róży. Może to i lepiej dla niej, siedzieć samotnie w samym środku Labiryntu…

Kto by ją znosił?

Kruk

Nie idźmy tą droga, Pani Różo. Nie kuś mnie.

Róża

Wiesz, że umysł nie zauważa słowa “nie”?

Kruk

Tak, słyszałem i przypomnę ci to w odpowiednim momencie. Dobranoc, Różyczko!

Kruk zgrabnie odrzuca zaczepki kwiatu, składa skrzydła do lotu i opuszcza różę. Karmazynowe płatki smętnie ozdabiają szarą jałowość ziemi.

 

Jaki z tego morał?

 

Nie dajcie się podpuszczać podstępnym krukom. Ciężko stwierdzić, czy chcą dla Was dobrze, czy źle. Może chcą dobrze tylko dla siebie? O co im właściwie chodzi? Bądźcie ostrożni. Pewne jest tylko to, że są przebiegłe oraz to, że nie będziecie w stanie przewidzieć ich następnego ruchu. Ten kruk zdaje się całkiem przepadać za różą, ale jego pobudki są niejasne. O co mu chodzi? Jest zły, czy tylko taki się wydaje? A może dobry i chce dla róży jak najlepiej? Czego tak właściwie chce od kompletnie innego gatunku? Uratuje czy zniszczy? To się jeszcze okaże…

Kruk i Róża

Dzień chyli się ku zachodowi. Samotnie rosnąca krwistoczerwona róża tkwi w najgłębszym zakamarku Labiryntu, do którego nie sposób dotrzeć. Dzień mija nieco bezbarwnie, jak każdy inny, na szczęście jest nadzieja. Od jakiegoś czasu odwiedza ją gość, zdałoby się… nowy przyjaciel? Gdyby wiedziała, co to znaczy.

Słońce opada, niemal stykając się z horyzontem. Najgłębszy kąt Labiryntu stopniowo, acz nieustępliwie, pokrywa cień. Podmuch wiatru i nagły, nowy dźwięk – trzepot skrzydeł – tylko wzmagają wrażenie. 

 

Róża

Tęskniłam za Tobą!

Kruk

Ja też chciałem cię już zobaczyć.

Odpowiada kruk, przysiadając na kamieniu nieopodal. Wpatruje się uważnie w kwiat.

Kruk

Wszystko w porządku?

Róża

Sama nie wiem. Tkwię w tym miejscu i nijak nie mogę uciec… Jestem bezsilna.

Kruk

Coś wymyślę. Obiecuję, OK?

Róża

Dobrze!

Kwiat rozpromienia się nagle, mocno wierząc, że sytuacja może zmienić się na lepsze z pomocą nowego przyjaciela.

Róża

Jesteś najlepszym, co do tej pory zawitało w to mroczne miejsce. Sądzę, że jesteś tak samo rzadko spotykany jak ja!

Mówi róża przekonana o swojej niezwykłości, nieświadoma tego, jak ten ciasny kąt ogranicza jej percepcję. Nie wie, że wcale nie jest jedyna.

Kruk

Widziałem już niejedną z twojego gatunku. Spotkałem wiele takich jak ty, ale…

Róża chwieje się nerwowo na swojej cienkiej łodyżce, jak gdyby nieoczekiwanie zawiał wiatr. Kolce wydają się być większe, a kilka płatków opada smętnie na jałowa ziemię wokół. 

Róża

Złamałeś mi serduszko!

Kruk

Polepię je jakoś. Przepraszam. Mówiłem ci już, że niszczę…

Kruk mruga zaczepnie. Róża prezentuje się żałośnie, otrzeźwiona okrutną prawdą.

Kruk

Obiecuję, że złożę cię do kupy, moja mała Różyczko. Jeszcze będziesz olśniewać wszystkich dookoła. Zabiorę cię stąd. To nie miejsce dla takich cudownych stworzeń…

Róża patrzy ufnie, lecz milczy.

 

 

Wybierz jedną ze ścieżek

 

GRAM DALEJ

GAME OVER