Lubię tylko CZARNE

Jeśli wybrałeś F i liczą się dla Ciebie tylko czarne banany:

 

“Tylko czarne” to motto Twojego życia. Jesz tylko te banany, których skórka przechodzi już na drugą stronę mocy. Czy to możliwe, że szukasz namiastek alkoholu nawet w bananach? To niepokojące i smutne zarazem…

Rozkład i śmierć to Twoja pasja. Lubisz, gdy coś się psuje, gnije, ulega destrukcji. Nie mówisz tego wprost, ale naprawdę kręci Cię “ostateczność” – ostatnie stadium istnienia, nadpsute jedzenie, rozpadające się budynki. Zupełnie nie panujesz nad swoim życiem, ale co najważniejsze – nie chcesz nad nim panować. Chaos to jest TO. Poza tym… po co się starać, skoro wszyscy i tak umrzemy? Lenistwo siedzi Ci we krwi, więc gdy tylko masz coś zrobić, szukasz wymówek, by tego nie robić. Masz jednak pasje, a właściwie pasję – jedną. Uwielbiasz kontemplować cierpienie i porażkę zarówno w swoim życiu, jak i w życiu innych. Oddech śmierci na karku Ci nie straszny. Można by nawet rzec, że bardzo to lubisz. Czy wiesz, że większy z Ciebie ryzykant, niż gdybyś gustował w niedojrzałych bananach? Lubisz ekstremum i nie uznajesz kompromisów. Nie przykładasz uwagi do nic nieznaczących szczegółów – bo kogo to obchodzi, te szczegóły? Wolisz skupiać się na doznaniach niż na biernej obserwacji, jednak czasem brakuje Ci woli walki. Tylko zewnętrzne wsparcie jest w stanie zahamować Twoje autodestrukcyjne skłonności. Jesteś czarny w środku, niczym banan na zewnątrz.

 

Jeśli jesteś kobietą (i mężczyzną):

 

W sprawach sercowych jesteś ekstremalny (jak zawsze). W zależności od doświadczeń i konkretnych cech osobowościowych Twoje podejście do partnerów to A. lub B.:

 

A. Szukasz kogoś, kto wciągnie Cię w swój świat. Masz silną potrzebę uzależnienia i starasz się ją realizować we wszystkich typach relacji, oplatając drugą osobę niczym bluszcz. Bardzo się przywiązujesz i chcesz, żeby druga osoba odczuwała podobnie. To rzadko działa… Gdy zadziała, wszystko układa się świetnie (według Ciebie), bo razem ciągniecie się w dół (a może w górę?)

B. Nie interesują Cię romantyczne relacje. Po co w ogóle zawracać sobie tym głowę? Mogłoby to wymagać wysiłku, co jest bardzo niewskazane. Wysiłek to coś, czego nie lubisz najbardziej. Poza tym śmierć jest blisko, więc nie ma co! Twoje umiłowanie do chaosu nie jest aż tak wielkie, że chciałbyś zaburzać sobie życie czyjąś obecnością. A idź sobie gnić!

 

 

Naukowcy z Instytutu Analiz Mentalnych Labiryntu Cudowności z przykrością publikują ostatnią z analizowanych odpowiedzi i zalecają zmianę bananowych upodobań. UWAGA! To mogłoby całkowicie zmienić Twoje życie! Co gorsza – na lepsze!

 

PSSSst. Wiem, że można znaleźć bardziej czarne banany, ale te to i tak limit labiryntowych możliwości.

Bananożerco – sprawdź, jakim typem człowieka jesteś (psychotest)

Kim jest bananożerca? Cóż to za tajemne określenie i o co chodzi z psychotestem?

 

Znaczenie słowa bananożerca jest bardzo bananne, to znaczy banalne… HA HA. Dotyczy wszystkich mniej lub bardziej namiętnie jedzących banany.

 

Prawda jest taka, że ludzie dzielą się tylko na dwa, no może trzy… Dobra, źle oszacowaliśmy, na jakichś sześć rodzajów:

 

  1. Jem tylko dojrzałe banany
  2. Jem tylko niedojrzałe banany
  3. Serio nie masz się nad czym zastanawiać? Wszystko mi jedno…
  4. Lubię tylko takie “pomiędzy”
  5. Nie jem wcale, bo nie lubię, a o co chodzi?
  6. Czarne to jedyna akceptowalna forma!

 

Jak to działa? Odpowiedz na pytanie i sprawdź, jakim rodzajem banana, tfu, człowieka, jesteś:

 

Jaki rodzaj bananów lubisz najbardziej?

 

A. Tylko dojrzałe towary. Sama słodycz, pewny smak. Jasne zasady. Dojrzały banan jest łatwiejszy w trawieniu i dobrze się przyswaja. Samo zdrowie!

 

B. Tylko niedojrzałe, lekko zielonkawe egzemplarze! Lubię jak ich nieprzetworzona skrobia osadza się na zębach. To cudowne uczucie! A co mnie obchodzi, co jest zdrowsze i lżejsze? Grunt, żeby mi smakowało. Nadmiernie słodkawy smak prosi się o akompaniament soli.

 

C. A cóż to za różnica? Sam nie wiem. Lekko niedojrzałe są OK, ale te żółte, słodkie też mogą być.

 

D. Tylko te pomiędzy. Nie lubię, gdy jest zbyt cierpko lub zbyt słodko. Harmonia ponad wszystko!

 

E. Żaden. Dla mnie mogłyby nie istnieć.

 

F. Tylko czarne się liczy!

 

Naukowcy z Instytutu Analiz Mentalnych Labiryntu Cudowności przeprowadzili tajne badania (nic o tym nie wiesz, więc ciiii) na pokaźnej próbie 5 813 213 455 mieszkańców Ziemi. Wśród nich znaleźli się reprezentanci różnych płci i grup wiekowych. Dogłębne studium naszych naukowców doprowadziło do jednoznacznych i niezaprzeczalnych wniosków:

 

To, jakie lubisz banany, jasno mówi o tym, jakim człowiekiem jesteś.

 

PSSsst. Hiperłącza zabiorą Cię do stron z odpowiedziami. Miłego odkrywania siebie na nowo!

PSSst 2. Na wniosek niektórych czytelników Naukowcy z Instytutu Analiz Mentalnych Labiryntu Cudowności zostali zmuszeni do opublikowania dodatkowych wyników (choć chcieli je zataić). Osoby, które zgłosiły zażalenie potwierdziły, że z pełną świadomością wybierają banany średnio dojrzałe i wcale NIE jest im to obojętne. Są też tacy, którzy w ogóle nie lubią bananów, a także tacy, którzy wybierają kompletny rozkład… Wyobrażacie sobie?