O kocie, który spał w kuwecie

O kocie, który spał w kuwecie

Jestem mała i

przestraszona

miałuję co minutę lub pięć łudząc

się, że mama

albo siostra mnie

usłyszą.

Chcę uciec stąd lecz

wcale nie tak do końca

ale

się boję olbrzymich twych oczu.

Piasek, żwirek jest wygodny

tam się złożę na noc pierwszą w tym

dużym obcym domu

 

TAK

 

Jest u mnie maleństwo. Ma nowy dom, tymczasowy dom i jest dzika.

Powoli się oswajamy. Co ciekawe, w swoim towarzystwie musi mieć dokładnie OBA olbrzymy, bo inaczej przeraźliwie miałuje. Czasem brzmi to jak tęsknota, innym razem jak wykrzyczana wściekłość: “kto mnie zabrał od mamy!”, “gdzie jest mama!?”, “nie chcę tu być!”, ale kotek się oswaja.

 

Ciekawe co powie następnym razem…