Kruk i Róża. Gram dalej

Pamiętasz tylko ostatnie słowa Kruka: “To nie miejsce dla takich cudownych stworzeń…”. Wszystko zapowiada się bezboleśnie…

 

 

GRAM DALEJ

 

 

Kruk 

Zabiorę cię stąd, wyrwę z korzeniami i wrzucę do mojego świata. Będziesz moja!

Róża

Czy choć przez moment powiedziałam, że chcę być twoja? Ja tylko pragnę się stąd wyrwać!

Róża odpowiada energicznie z wyraźnym błyskiem na pozostałych jeszcze płatkach. Czyżby sama się oszukiwała?

Kruk

Chcesz się teraz bawić w naszą grę?

Róża

Tak właśnie!

Naprawdę trudno przewidzieć zmiany nastroju kapryśnej róży. Może to i lepiej dla niej, siedzieć samotnie w samym środku Labiryntu…

Kto by ją znosił?

Kruk

Nie idźmy tą droga, Pani Różo. Nie kuś mnie.

Róża

Wiesz, że umysł nie zauważa słowa “nie”?

Kruk

Tak, słyszałem i przypomnę ci to w odpowiednim momencie. Dobranoc, Różyczko!

Kruk zgrabnie odrzuca zaczepki kwiatu, składa skrzydła do lotu i opuszcza różę. Karmazynowe płatki smętnie ozdabiają szarą jałowość ziemi.

 

Jaki z tego morał?

 

Nie dajcie się podpuszczać podstępnym krukom. Ciężko stwierdzić, czy chcą dla Was dobrze, czy źle. Może chcą dobrze tylko dla siebie? O co im właściwie chodzi? Bądźcie ostrożni. Pewne jest tylko to, że są przebiegłe oraz to, że nie będziecie w stanie przewidzieć ich następnego ruchu. Ten kruk zdaje się całkiem przepadać za różą, ale jego pobudki są niejasne. O co mu chodzi? Jest zły, czy tylko taki się wydaje? A może dobry i chce dla róży jak najlepiej? Czego tak właściwie chce od kompletnie innego gatunku? Uratuje czy zniszczy? To się jeszcze okaże…